Ciepło kawy odzysuje kubek który oplatam palcami. Z góry ku dołowi od korzeni do sedna. Kurcz i rozkurcz. Kurcz i rozkurcz Ku zakotwiczonej myślodsiewni. Kręgi zmywające ślady stóp na piasku odżywiają melodię linii brzegu. Przecież to nie Hopper, ani- tym bardziej- Otto Eckmann, nie migawki z wystawy, ani (?) sceny z życia pozasezonowego, tylko ślepowrona nastroszyła mokre od przedświtu pióra…
Pisanie nie jest moja mocna strona, wiec mimo, ze ostatnio widzialam kilka obrazow Hoppera mysli moich bym tak ladnie nie byla w stanie przelac na papier/klawiature.
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Dziękuję.
Chciałabym by moje słabe strony wyglądały tak jak Twoje pisanie.
Dobrego wieczoru/ dnia.
PolubieniePolubione przez 1 osoba