Witajcie!
To już trzecia i ostatnia część wyzwania wiosennego w
Klubie Twórczych Mam.
Wybraliśmy się na długi spacer (punkt 10) aby zobaczyć źródło Olzy. Ależ tam były widoki! Trasa była bardzo łatwa (3/4 trasy to asfaltowa droga), tylko ostatni odcinek był nieco trudniejszy. Najbardziej rozbawił nas znak, który oznajmiał, że do źródełka jeszcze 10 minut. Było to grubą przesadą bo spokojnie wystarczyły 2-3 minuty.
Idąc tam widzieliśmy zaporę na Olzie.
Koło źródełka roztaczał się taki widok.
Samo źródełko wygląda niepozornie.
W drodze powrotnej wypatrzyłam taki malowniczy mech.
Spacer jest dobrą okazją do oglądania owadów (punkt 29). Mnie oczywiście najbardziej interesowały motyle.
Jedliśmy obiady z nowalijek (punkt 26). Była np. sałata i rzodkiewki.
Robiliśmy też dania z jajek np. szakszukę (na zdjęciu poniżej), sałatkę z jajkami i brokułem oraz pastę jajeczną (punkt 15).
Kolorowałyśmy wiosenne obrazki (punkt 18).
Słuchałyśmy Wiosny Vivaldiego (punkt 23). Córka nie miała żadnych wątpliwości, że utwór opowiada o... ptaszku.
Miłego dnia :)