Co ma na głowie autorka tego blogu? Ma na głowie umowę wydawniczą!

Akurat 9 maja, czyli w rocznicę śmierci S. Wygodzkiego, pisarza z mojego miasta, którym od dwóch lat się zajmuję – podpisałam umowę na wydanie własnej książki!
Wbrew pozorom nie jest to nic niesamowitego. Zawsze wiedziałam, że kiedyś to nastąpi.
Moja powieść ukaże się w okolicach listopada tego roku.
Mrowienie szczęściem zwiastuje początek wielkiej przygody. Ależ stan!
Ten pierwszy raz już nigdy się nie powtórzy – cudownie, że towarzyszyło mu słońce. 🙂
