Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for Wrzesień 2024

A wiec udało się! Ale takie rzeczy tylko z Fundacja Brama Cukermana!

W czerwcu 2022 roku biegałyśmy z Marysią i Leną – obecnie absolwentkami szkoły – po ulicy Sączewskiego w Będzinie, nagrywając film podsumowujący naszą innowację pedagogiczną „Stanisław Wygodzki – pisarz z Będzina”. Wpadłam wtedy na pomysł, żeby w bramie i w klatkach schodowych domu przy ulicy Saczewskiego 13, gdzie przed wojną mieszkał Wygodzki z żoną Anną i córeczka Miną, powiesić laminowane kartki z informacją, kim był i co napisał. Wtedy chociaż mieszkańcy mogliby się o nim dowiedzieć.

🎥 Możecie to zobaczyć na filmiku: Stanisław Wygodzki – Powrót do domu

W sferze marzeń pozostawała kwestia powieszenia na domu prawdziwej tablicy poświęconej pisarzowi. Nie miałyśmy sił ani środków, żeby sfinalizować ten pomysł, ale Fundacja z Będzina – owszem!

Ostatecznie wspólnymi siłami udało nam się sprawić, że 14 września 2024 r. na ścianie domu, w którym mieszkał Wygodzki, wszyscy mogliśmy podziwiać kawałek czarnego marmuru, z którego w Będzin wypływa to najpiękniejsze zdanie pisarza o naszym mieście wyłowione z opowiadania „W kotlinie”:

„Widok był rozległy. Przed nami leżało miasto, najpiękniejsze miasto świata, pierwsze i ostatnie miasto mego życia.”

U dołu tablicy znajduje się kod QR, po zeskanowaniu którego można przejść od razu na stronę FB pisarza!

Jestem szczęśliwa, jak nie wiem co! ❤

Read Full Post »

W „Gazecie Wyborczej” ukazał się artykuł o Wygodzkim – pisarzu, którego odkrywam dla siebie, dla moich uczniów (od 2021 roku w SP nr 8 w Będzinie prowadzę innowację pedagogiczną „Stanisław Wygodzki – pisarz z Będzina”), no i dla miasta…

https://sosnowiec.wyborcza.pl/sosnowiec/7,93867,31266766,wykreslony-z-encyklopedii-pisarz-ktory-kochal-bedzin-w-miescie.html

Tekst artykułu:

Wykreślony z encyklopedii pisarz, który kochał Będzin. W mieście zostanie przypomniany Stanisław Wygodzki

30.08.2024, Anna Malinowska

Stanisław Wygodzki na spotkaniu z czytelnikami w Grodźcu (Fot. zbiory MiPBP w Będzinie)

„Pierwsze i ostatnie miasto mojego życia” – pisał o Będzinie Stanisław Wygodzki. – Ten twórca na lata został wymazany i zapomniany – mówi Izabela Tumas-Matuszewska, bibliotekarka, która przypomni jego postać.

Od dwóch lat Izabela Tumas-Matuszewska, bibliotekarka szkolna z Będzina prowadzi facebookowy profil „Stanisław Wygodzki – pisarz”. – To zaledwie cegiełka w przywracaniu pamięci o twórcy, który po marcu 1968 r. niemal na trwałe zniknął z powszechnej świadomości — przyznaje.

Kim był Szaja Wygodzki?

Urodzony w Będzinie Szyja Wygodzki — imię na Stanisław zmienił pod koniec lat 20. minionego wieku. Po wojnie mieszkał w Warszawie. Stąd, już w styczniu 1968 r., wyjechał wraz z rodziną do Izraela. – O paszport starał się już wcześniej. Jego dzieci z powodu pochodzenia były szykanowane w szkole. Władza nie chciała go wypuścić za granicę. W końcu był pisarzem, wieloletnim komunistą. Przed wybuchem wojny za swoje przekonania dwukrotnie siedział w więzieniu. Gdy wyjechał, jego nazwisko znalazło się na zakazanym indeksie. Zostało wykreślone z encyklopedii, jego książki wycofano z bibliotek. W ten sposób skutecznie zamazano o nim pamięć — mówi Tumas- Matuszewska, która od kilku lat sama zaczęła odkrywać Wygodzkiego.

Natrafiła na zdjęcia w archiwum Miejskiej i Powiatowej Biblioteki Publicznej w Będzinie, na których twórca został uwieczniony w trakcie jednej z wizyt w rodzinnych stronach w latach 60. – Przyjechał wówczas by spotkać się z czytelnikami w Grodźcu. W internecie długo nie było żadnych informacji na jego temat. Natrafiłam na jego nazwisko w jednej z książek z lat 50., w którym było wymienione obok takich jak Stanisław Lem czy Tadeusz Różewicz. Zrozumiałam, że znalazło się tam nieprzypadkowo. Wówczas zaczęłam docierać do jego książek, wierszy, opowiadań. Jego twórczość to było dla mnie wielkie odkrycie — przyznaje pani Izabela. Jak dodaje, najczęstszym motywem przewijającym się w twórczości Wygodzkiego to Holokaust, strata, misja naprawy świata. Zdarzały się też prace wpisujące się w nurt czystego socrealizmu, których autor później żałował, mówiąc w jednym z wywiadów w 1992 r., że „służył złej sprawie”.

„Piętno zabójcy”

– Z jego prac wyłania się również niesamowity obraz Będzina, miasta, które kochał. Znalazłam wiele punktów stycznych z autorem — na przykład przez pierwsze lata życia mieszkałam w Będzinie na ul. Pstrowskiego, która niedawno została przemianowana na ul. Wygodzkiego. Później – ciągle na terenie getta – wynajmowaliśmy mieszkanie w domu z tablicą poświęconą bojownikom, którzy w nim polegli. Widywałam wycieczki z Izraela, których uczestnicy podążali śladem swoich przodków. Przesiąkłam tą atmosferą, co z pewnością również spowodowało, że postać Wygodzkiego tak mnie intryguje — przyznaje — przyznaje.

Rodzina Wygodzkiego kilka razy zmieniła adres zamieszkania w Będzinie, by w końcu osiedlić się w kamienicy przy ul. Sączewskiego 13. Stanisław ożenił się, a w marcu 1939 r. urodziła się jego córka Mina. W 1943 r. rodzina została wysiedlona do getta, a 1 sierpnia zabrana w transporcie do Auschwitz. – Stanisław miał przy sobie luminal. Już w pociągu podzielił go na trzy porcje — dla siebie, żony i córeczki. Przy dawkowaniu zapomniał, że on- rosły mężczyzna, musi wziąć więcej. Jako jedyny wybudził się. Był jeszcze zamroczony gdy tatuowano go w obozie. Mówił niewyraźnie, źle zrozumiano jego imię, wpisując je do obozowych dokumentów. Do końca życia nosił w sobie dramatyczne piętno zabójcy. Rozmawiał, nieustannie pytał znajomych, czy powinien się tak czuć. Nawet Gustaw Morcinek w jednym z listów do znajomej wspomina o dramacie, który rozgrywał się w Wygodzkim — mówi Tumas- Matuszewska.

Twórca przeżył pobyt w kilku obozach koncentracyjnych. Nie wrócił już do Będzina. – Stracił wszystkich bliskich, jego przedwojenny Będzin przestał istnieć. Zamieszkał w Warszawie, pracował w Polskim Radiu, udało mu się założyć rodzinę. Swoim dzieciom nadał jakżeż znamienne imiona — Adam i Ewa — wskazuje.

Jedyny taki obraz Będzina

Obraz jego rodzinnego miasta przewija się w takich opowiadaniach jak „W kotlinie”, „Basy”, „Szatanek”. – Wygodzki kochał Będzin, ale miał oczywiście świadomość szpetoty tego miejsca, nie koloryzował, opisywał Będzin takim, jakim był w istocie. Przed wojną Przemsza, jego ukochana rzeka, zionęła rynsztokiem, a warunki mieszkaniowe na Podzamczu dalekie były od ideału. Kiedy jednak czyta się te opisy, widzimy niezwykłą rzekę oglądaną oczyma małego chłopca, Pałac Mieroszewskich jest tajemniczym dworem, a na pełnej dziś bloków Syberce stoi tylko jedno rozwalające się domostwo. W powietrzu czuć zapach śledzi, parzonej kawy, pieczonych placków. Widzimy w oknach zapalane w czas szabasu świece, albo będzińskie podwórka, na których grają kataryniarze, a swoje pokazy daje właśnie rodzina cyrkowców. Trudno znaleźć inne tak klimatyczne opisy Będzina z tamtych czasów — zachwyca się Tumas-Matuszewska.

Wszyscy zainteresowani postacią pisarza, będą mogli poznać też inne szczegóły jego życia. Fundacja Brama Cukeremana w dniach 14-15 września organizuje szereg wydarzeń związanych z Wygodzkim, m.in. Izabela Tumas-Matuszewska poprowadzi wycieczkę jego śladami w Będzinie.

Read Full Post »

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij