Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Havel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Havel. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 31 stycznia 2023

Hrabal, Havel, Clinton. Rozmowa z Tomášem Mazalem

 

fot. Tomáš Mazal

 

 [Fragment książki Hrabal. Ostatnie lata, która ukaże się w tym roku nakładem Wydawnictwa Uniwersytetu Łódzkiego.] 

 

Przemysław Dakowicz: […] Proszę powiedzieć, jak doszło do spotkania pisarza z prezydentami w najsławniejszej praskiej gospodzie? Czy była to inicjatywa Václava Havla? Kiedy i od kogo się pan o tym szalonym pomyśle dowiedział?

 

Tomáš Mazal: To spotkanie Clintona z Hrabalem wymyślił Václav Havel. Chciał zorganizować Clintonowi nieformalne, swobodne popołudnie i wieczór w Pradze. No więc wyszli pieszo z Zamku, przeszli przez Most Karola i dotarli do ulicy Husa, do Zlatého Tygra. Tam zamówili najlepsze beczkowe piwo pilzneńskie na świecie, po czym Havel zaprosił do stołu Hrabala. On zaś powiedział Clintonowi, że jego „twarz przypomina mu Garry’ego Coopera w filmie W samo południe i że z „apollińskim uśmiechem Clinton „poleci dalej aż do Moskwy z przesłaniem „partnerstwa dla pokoju.

Cóż, dzisiaj mamy chyba koniec tego partnerstwa...

 

niedziela, 22 sierpnia 2021

Havel: Wspomnienie o Janie Zábranie


[źródło tekstu: „Topos” 2021, nr 2, s. 41 – 43]

 

Praga, Malá Strana; dom, w którym mieszkał V. Holan (fot. P.D.)


Publikowanych obecnie[1] osobistych notatek i dziennikowych zapisków Jana Zábrany dotychczas nie znałem. Jak przez mgłę pamiętam, że kiedyś chyba mi o nich wspominał, lecz nigdy nie było okazji, by się z nimi zapoznać. Gdy dziś je czytam, przed oczyma zjawia mi się żywo jego osoba. Są to dla mnie teksty ogromnie zajmujące.

Dobrze pamiętam moje pierwsze spotkanie z Janem Zábraną, do którego doszło w następujący sposób. Z dwoma przyjaciółmi, brneńskim poetą Jiřím Kuběnou i z późniejszym reżyserem filmowym Milošem Formanem, w głębokich latach pięćdziesiątych, może był to rok pięćdziesiąty drugi, odwiedziliśmy wspólnie Vladimíra Holana. Była to nasza pierwsza wizyta u tego poety, którego tomiki odkryliśmy i właśnie dlatego chcieliśmy się z nim spotkać. Potem zachodziłem do niego częściej. W drzwiach natknęliśmy się na nieznanego mężczyznę, nieco od nas starszego, ale także jeszcze młodzika[2]. Najwyraźniej miał audiencję przed nami. On wychodził, myśmy wchodzili. Vladimír Holan zaraz nas ze sobą poznał i powiedział, że to również początkujący autor, który doń zagląda. Od razu wzbudziliśmy ciekawość Jana Zábrany, wówczas nie było bowiem zbyt wielu bliskich nam wiekiem ludzi, którzy by się orientowali w gnębionej kulturze, dla których byłaby przedmiotem zainteresowania, a oni dążyliby do tego, by stać się jej częścią. Społeczeństwo było bardzo zatomizowane, a ludzie do siebie pod tym czy innym względem podobni z trudem nawiązywali kontakty. Sam nagi fakt, że w tej mrocznej epoce znaleźliśmy drogę do Vladimíra Holana, był dlań [dla Zábrany] sygnałem, że być może jesteśmy osobami wartymi uwagi. Tak więc już podczas owego spotkania w drzwiach Holana umówiliśmy się we czwórkę gdzieś w gospódce.

piątek, 4 czerwca 2021

Literatura czeska wraca na łamy "Toposu"

 


 

W numerze między innymi:

PRZEMYSŁAW DAKOWICZ, Na Wysoczynie [część druga]
JOSEF TOUFAR, Moja ostatnia wola
MILOŠ DOLEŽAL, Dren JT
JAN ZAHRADNĺČEK, Dom Strach
VÁCLAV HAVEL, Wspomnienie o Janie Zábranie
JAN ZÁBRANA, Całe życie [fragmenty z dziennika]
BOHUMIL HRABAL, Obrazy, z których żyję [fragment] 
List JAKUBA DEMLA do Jana Zahradníčka
List JAKUBA DEMLA do Marii Zahradníčkowej, napisany w związku ze śmiercią i pogrzebem Jana Zahradníčka
JAN ZAHRADNĺČEK, Separatka