Nasza Ami konczy dzis 10 lat! Jeez, jak to zlecialo…. Pamietam, jak bardzo na nia czekalismy, jak cieszyslismy sie gdy nareszcie pojawila sie w naszym zyciu. Przezywalismy kazdy nowy moment, kazdy usmiech, pierwsze kroczki, pierwsze slowa. Amelcia juz od malego byla rozgadana szczebiotka, ledwo zaczela mowic, potok slow po prostu wylewa sie z jej buzi kazdego dnia;). Towarzyszyla nam dzielnie w podrozach, nie bylo problemu w samolocie czy zmianie otoczenia. Dosyc dobrze adaptowala sie do nowych warunkow, szybko nawiazujac kontakty z rowiesnikami.
Mamy teraz w domu juz w zasadzie nastolatke, z humorami, trzaskaniem drzwami i cieta riposta;) W zamian dostalismy madra, rozwazna dziewczynke z wielkim sercem dla innych, chetna do pomocy i pelna empatii. Swietnie radzi sobie w szkole, mowi 3 jezykami, gra na pianinie, niezle radzi sobie w plywaniu czy na korcie tenisowym. Nie wiem skad, ale jest mega zorientowana w biezacej polityce, na pamiec zna kazda piosenke z radia, zyciorysy piosenkarzy, nazwiska aktorow, szczegoly skandali, z powodzeniem moglaby byc korespondentem “Plotka”;).
Uwielbia Antoske, przejsc obok niej nie moze zeby jej nie wysciskac. I choc cierpliwosci starcza jej na razie na kilkanascie minut zabawy, wiem, ze kocha ja bezgranicznie.
Jak na 10-latke, Ami jest bardzo dorosla. Brakuje mi mojej naiwnej szczebiotki, co to dala sobie wmowic, ze wlasnie mignal za oknem Mikolaj czy, ze Wrozka Zebuszka podrzucila cos pod poduszke. Amelcia czesto porusza powazne tematy, analizuje aktualne wydarzenia w Dallas czy na swiecie. Pyta, drazy, chce znac nasze zdanie. Zdecydowanie wynurza sie dusza humanistyczna. Ami uwielbia ksiazki, swietnie pisze, insteresuje sie historia. Z matematyka zas, troche na bakier, ciagle robi bledy, plus myli z minusem, 10 ze 100 i ciagle ma zly wynik.

Kochamy nasza Amelcie ponad zycie i cieszymy sie z kazdego jej sukcesu, kazdego rekordu w plywaniu, kazdego wygranego meczu, kazdego zdanego testu.
100 Lat Meli, niech spelniaja sie wszystkie twoje marzenia!!!