Swiatecznie

Swieta minely nam w przemilej atmosferze. Bylo tradycyjnie troche roboty, ale tez sporo odpoczynku. Przyjechali znajomi z Houston, na Wigilje przyszli tez lokalni znajomi. Po tradycyjnej kolacji, z lamaniem sie oplatkiem i odczytaniem przez Ami Ewangelii, dzieciaki otworzyly prezenty. Och ile bylo radosci, bo wszelkie Mikolaje babciowo-ciociowe jak zwykle przeszly same siebie i dzieciaki obdarowaly super prezentami. Nawet, juz spiaco-marudzaca Antosia ozyla na chwilke i biegala miedzy pudelkami otwierajac kolejne prezenty. Mniej wiecej w polowie zamieszania, zrezygnowala jednak i pomachala mala lapka na pozegnanie i udala sie na spoczynek… a robote dokonczyla na drugi dzien rano;).

Boze Narodzenie tez iscie swiateczne. Kosciol, jedzenie, smiechy, zabawy, dlugi spacer na swiezym, i mroznym jak na Texas powietrzu.

Cudne sa takie spotkania. Na chwile zapomina sie o szarzyznie dnia codziennego i laduje akumulatory poprzez dlugie, ciekawe, “nocne Polakow rozmowy”.

Tydzien miedzy swietami mam (prawie) wolny. Tylko w Srode wpadne do biura troche popracowac i poorganizowac pietrzace sie papiery. A pozniej kolejny dlugi weekend, Sylwester i Nowy Rok.

IMG_1989.jpgIMG_1986.jpg

 

Boże Narodzenie 2017

Niech  magiczna noc Wigilijnego Wieczoru
przyniesie wszystkim tu zagl
ądającym wiele radości i spokoju.
Niech każda  chwila Świąt Bożego Narodzenia
żyje własnym pięknem, a Nowy Rok obdaruje was
pomyślnością i szczęściem i jak
śpiewają poniżej, niech sprawy ważne staną się ważnymi, gdy zaświeci ta pierwsza gwiazdka.

-Hub Edi Ami Mimi-

Pierwsza Gwiazda

 

Co nam ten rok zabierze?

2017 juz powoli usuwa sie z drogi, robiac miejsce kolejnemu, oby nie gorszemu, 2018-emu. 2017 zabiera ze soba 12 miesiecy normalnosci, zabiegania, wrazen, nowych znajomosci, ciekawych miejsc, podrozy  dlugich i krotkich, czyli po prostu zycia.

2017 byl kolejnym w miare spokojnym rokiem. Troche podrozowalismy, Hub wiecej niz ja. W marcu byl w Wietnamie i Kambodzy,  w maju w Polsce, w czerwcu w Indiach, a caly lipiec jezdzil po Europie. Sierpien zas wspolnie z cala rodzina spedzilismy w Azji, w Malezji, Singapurze i na ukochanym Bali. Nie bylam w tym roku w Polsce, ale ciesze sie taka okazje miala moja Amelia, ktora wiele dobrego czerpie z wakacji spedzonych w Polsce. Choc moze jeszcze do konca nie zdaje sobie z tego sprawy;). Cudowna wyprawa do Azji zrekompensowala mi tesknote za Polska.

Amelia jest w piatej klasie, ostatniej klasie tutejszej podstawowki. Nadal chodzi do Chinskiej szkoly, gra w tenisa, plywa i gra na pianinie, a w co druga sobote uczeszcza do szkoly Polskiej. W wolnym czasie zajmuje sie produkcja “slime” na skale przemyslowa. Ucierpial na tym bardzo dywan w jej pokoju i moje samopoczucie;).

Antonka zbliza sie do dwojki i jest naszym rodzinnym szczeniaczkiem. Doslownie. Taki maly Puppy, ktorego chce sie tylko przytulac i calowac. Zaczyna wlasnie mowic, co jest przeslodkie. Nazwala sie Mimi i tak sie tytuluje w swoich opowiesciach: “Mimi chlapu chlapu”, “Mimi am, am”, “Mimi siedz”. Uwielbia, wrecz ma obsesje, na punkcie “Maszy i Niedzwiedzia”, ktore oglada w oryginale po rosyjsku. Cala rodzina zna juz na pamiec wszystkie odciniki i piosenki. I po raz kolejny stwierdzam, ze rosyjski to piekny literacki i melodyjny jezyk. Czyz nie udowodnil nam tego kulotwy “Wilk i Zajac”?;). Dziadkowie rozpieszczaja nasza mala Mimi na maxa, a ona swiata poza nimi nie widzi. Ciesze sie, ze mamy ich blisko i wdzieczna jestem za cala pomoc i za to, ze w sumie przejeli wszystkie obowiazki i odebrali caly ten stres wiecznej gonitwy od zajec do zajec.

Hub nadal realizuje sie na uniwersytecie i choc pracuje bardzo duzo uwielbia swoja prace. Ciesze sie z jego sukcesow, kibicuje nowym wyzwaniom, a od kilku lat jest takim wyzwaniem skonczenie doktoratu. Mam nadzieje, ze kiedys/wkrotce to nastapi;).

Ja nadal w NCH. Minelo 7 lat i z kazdym dniem moja praca jest ciekawsza. W ostatnim roku dostalam kilka nowych, ciekawych projektow, m.in. re-organizacja naszych struktur w Europie czy fuzja w Chinach. I choc pracowalam jak osiol to chyba niezle wybrnelam. I chyba szefowi sie spodobalo bo nominowal mnie do nagrody “Vision Award”. To takie nasze wewnetrzne Oscary, jak sie smiejemy. Kilkanascie osob z calej firmy dostaje nominacje, a wygrywa jedna, zazwyczaj osoba, ktora poswiecila sie firmie przez 30 czy 40 lat. W tym roku wygral wlasnie manager z HR, ktory swietowal 39 lat w firmie. Sczegolnie w Stanach tacy dlugodystansowcy sa nieczesto spotykani, wiec czapki z glow. Ja cieszylam sie z nominacji i dodatkowego urlopu, ktory za tym idzie.

Zdrowotnie bylo rowniez nie najgorzej, mimo kilku wirusow czy infekcji. Najwazniejsze, ze dzieciaki zdrowe, rosna i przynosza radosc.

Ogolnie kolejny dobry, spokojny rok naszego polskiego zycia w Texasie. Wdzieczni jestesmy za rodzine, za dzieci, za Dziadkow, za wszystkich cudownych ludzi, ktorzy nas otaczaja i czynia to zycie ciekawym i milym. I za to pewnie wzniesiemy toast i w Swieta i w Nowy Rok. Wypijemy tez za wszelkie stresujace sytuacje, ktorych przeciez tez nie zabraklo, ale jakos udalo nam sie wybrnac, wiec jestesmy na prostej;). I jak ulal pasuje tutaj cytat Osieckiej: “Za nasze polskie życie, za takie, jakie jest, wypijmy wódki łyczek, z domieszką cichych łez…”

Tekst calej piosenki ponizej:

Pytają przy deserze i u piekielnych bram.
Co nam ten rok zabierze, a co daruje nam?

Kobieta grzechy pierze a Bóg zamyka kran.
Co nam ten rok zabierze, a co daruje nam?

Zielonej stratosferze przybyło kilka plam.
Co nam ten rok zabierze, a co daruje nam?

Czernieją miejskie wieże, nie widać pan czy cham.
Co nam ten rok zabierze, a co daruje nam?

Rogata młodość znika, nadchodzi szary czas.
nieczęsto już muzyka do tańca budzi nas.

Już pokolenie młode dobiera nowy ton
i jutro pójdzie w szkodę, u boku nowych żon…

Robimy się jak skała, każdy jest w nocy sam.
Co nam ten rok zabierze, a co daruje nam?

Za nasze polskie życie, za takie, jakie jest,
wypijmy wódki łyczek, z domieszką cichych łez…
Wypijmy wódki łyczek, z domieszką cichych łez…

[Autor: Agnieszka Osiecka (słowa), Seweryn Krajewski (muzyka) – wyk. M. Rodowicz]

 

 

Jingle Bells na Frisco Square

Ciag dalszy wprowadzania sie w swiateczny nastroj. Tym razem, Ami wraz ze szkolnym chorem wystepowala podczas kiermaszu swiatecznego w naszym miescie. Swietnie zorganizowana impreza na wielka skale. Cale centrum Frisco zamienilo sie w prawdziwy Weinachtsmarkt;). W wydaniu Texanskim musi byc oczywiscie “BIG”. Byla wiec olbrzymia choinka, mnostwo stoisk z jedzeniem i atrakcjami dla dzieci. Na dyzurze pojawili sie Mikolajowie gotowi po raz setny usmiechnac sie do zdjecia z kolejnym, przejetym trzylatkiem oraz prawdziwe renifery, tez chetnie pozujace do zdjec.

Nasz chor wystepowal na jednej z wielu scen. Dzieciaki cudnie wczuly sie w role i wyspiewaly swoje serca.  Ami podniecona machala nam ze sceny i cieszyla sie, ze moze wystapic przed calym miastem a my nucilismy pod nosem znane swiateczne przeboje. Uwielbiam chory dzieciece – moze dlatego, ze sama spiewalam w chorze cale moje dziecinstwo.

Nastrajamy sie Swiatecznie – Gaylord Texan

W miedzyczasie jak nie chorujemy, nastrajamy sie swiatecznie i powoli na razie duchowo przygotowujemy sie na Boze Narodzenie. W tym tygodniu zabieramy sie za dekoracje domu, bedzie wiec tez cos dla zmyslow;).

Nasza mala rodzinna tradycja jest wypad na wystawe rzezb lodowych w Gaylord Texan. Co roku tematyka wystawy jest inna, zazwyczaj opiera sie na bajce lub filmie. W ty roku, tematem byly Swieta same w sobie. Jak zwykle wystawa byla swietna. To wiemy z opowiesci, bo my z Antoska nie weszlysmy do zimnego srodka. Antosia zdecydowanie za mala, a ja zdecydowanie zbyt chora by zmierzyc sie z kilkustopniowym mrozem. W czasie gdy reszta rodziny odmrazala sobie nosy, my z Antosia pilysmy kawke w pieknym atrium hotelowym, spacerowalysmy po cudownie przystrojonym hotelu i fotografowaly sie na prawo i lewo. Nie moglismy sobie wymarzyc piekniejszej pogody oraz piekniejszej scenerii. Nawet gdyby czlowiek nie chcial to atmosfera Swiat udzielic sie musiala skoro wokol tyle pieknych choinek, swiatel i muzyki.

Jednym slowem, cudownie spedzone niedzielne popoludnie.

IMG_1566.jpg