Ze lubie Gin z Tonikiem to malo powiedziane. To jest moj ulubiony, najulubienszy drink;). Wiem, nie kazdy lubi, sporo ludzi uwaza ze pachnie jak perfumy, inni, ze gorzki, a mnie wlasnie ten smak, to polaczenie z tonikiem i ta goryczka i ten delikatny zapach owocowy – wlasnie bardzo smakuje. Probowalam juz w swoim zyciu wiele roznych ginow, wiele kombinacji, mieszanek, ale zawsze wracam do najprosztej mikstury: dobry gin+dobry tonic+limonka (ew. grejprfut – tak niektore giny wlasnie smakuja lepiej z grejpfrutem, winogronem lub dodatkiem bazylii, miety). Przygotowywania idalnie zbalansowenej mieszanki nauczylam sie lata temu od znajomego Dunczyka, Gerta – ktory o ginie wiedzial sporo. Zasada jest prosta: proporcje musza byc tak dobrane, zeby uzyskac delikatna, blekitna poswiate. Na poczatku myslalam, ze to sciema, ale jak troche poeksperymentowalam, okazuje sie, ze mozna rzeczywscie takie delikatne niebieskie zabarwienie uzyskac. Tak jak wspominalam, troche tego ginu w zyciu wypilam, ale nie wiedzialam co to znaczy DOBRY G+T dopoki kilka lat temu nie odkrylam hiszpanskiego ginu Nordes. Opowiedzial mi o nim znajomu z Peru, ktory czesto bywa w Hiszpanii bo zona jest z Madrytu. Z okolic Madrytu, z Galicji konkretnie, pochodzi rowniez moj gin. Generalnie hiszpanskie giny sa niezle (np. gin mare), ale Nordes bije wszystkie na glowe swoim subtelnym smakiem, owocowym, lekko perfumowanym, botanicznym zapachem i ogolna delikatnoscia. Problem z Nordes jest taki, ze nie jest ogolnie dostepny, przynajmniej w Stanach. Mozna go oczywiscie nabyc wszedzie w Hiszpanii, nawet z Chin przywiozlam butelke, ale generalnie nie jest taki popularny jak inne.
Wracajac z Meksyku, tak od niechcenia, z ciekawosci podeszlam do regalu z ginem w sklepie bezclowym. Jakaz byla moja radosc (dzika, nieudawana;)) – gdy zobaczylam dobrze znana mi biala butelke:). Podobno zaczelam skakac i cieszyc sie jak dziecko;). Amelia natychmiast przybiegla i zwrocila mi uwage, jak ja sie zachowuje i ze jak mozna sie tak cieszyc jakiejs wodki;). No fakt, moze troche zbyt zywiolowo zareagowalam. Natychmiast wywiedzialam sie jakie sa limity alkoholowe na przewoz i nabylam 6 litrow ginu Nordes!!!! A juz martwilam sie ze zadnych suwenirow z Mexico nie wioze – a tu masz- taka piekna, ginowa, niespodzianka!
Tutaj wiecej o moim ulubionym napoju wyskokowym:)



