![]() |
| zdj. własne |
Wraz z głównym bohaterem przenosimy do Marrakeszu, zwanego Czerwonym Miastem. Na placu Dżama Al –Fna’ opisane są najdrobniejsze szczegóły jakie można tam spotkać. Poczynając od barwnych stoisk na suku, gdzie można kupić dosłownie wszystko , przez kręte i wąskie uliczki pełne zaułków oraz pobliskie domy. Każde z tych miejsc kryje w sobie nie jedną tajemnicę i jest inspiracją dla bajarzy.
„… Ja sam jestem planszą, na której toczy się gra o moje życie”.
Głownie akcja powieści rozgrywa się na placu Dżama al-Fna’, gdzie pracuje Hasan, który jest bajarzem i snuje opowieści dla swoich słuchaczy. Tematem przewodnim opowieści jest zaginięcie przed paru laty dwójki turystów. Do tej pory nie wiadomo, co się z nimi stało. Hasan wraz ze swoimi znajomymi pracującymi w pobliżu placu próbują rozwikłać zagadkę tajemniczego zaginięcia turystów. Każda z osób, która widziała ową parę opowiada swoją wersję wydarzeń i wspólnie próbują ułożyć całą historię w logiczną całość. Jednak nie jest, to takie proste, jak by się wydawało.
„Kiedy poważne sprawy wymykają się spod kontroli, wówczas te drobne nabierają wielkiego znaczenia”.
Zaginieni turyści byli bardzo charakterystyczni dla lokalnej społeczności . Pomimo tego, że Marrakesz odwiedzają turyści z całego Świata, ta para zwróciła szczególną uwagę na siebie.
Wszyscy ich widzieli, jednak żadna z opowiadających osób nie potrafiła podać ich dokładnego opisu. Jednym kobieta wydawała się być blondynką, jeszcze inni opisywali ją jako brunetkę. Towarzyszącego jej mężczyznę wszyscy postrzegali jako gentelmana, jednak co do wyglądu, również nie byli zgodni.
„…Nawet jeśli wyzwolimy się z więzów czasu, to gubimy się w coraz delikatniejszych splotach wydarzeń, które sami tworzymy”.
Czytelnikom, którzy mieli okazję być w Maroku będzie zdecydowanie łatwiej wczuć się w klimat panujący na placu Dżama.
Ja osobiście miałam okazję tam być i faktycznie jak autor opisuje, wszystko tak wygląda. Niestety nie wiem, co dzieje się po zmroku, ponieważ Marrakesz zwiedzałam w ciągu dnia i byłam jedynie świadkiem przygotowań do wieczornych pokazów. Dopiero po przeczytaniu tej książki przypomniały mi się słowa przewodnika, który nas oprowadzał , było to ok. godziny 18 , mówił żebyśmy się już zbierali, bo długa droga przed nami.
A może właśnie chodziło o to, że wieczorami jest tam niebezpiecznie?!
Pokazywał słynne miejsce na placu, gdzie występują bębniarze.
„Bajarz z Marrakeszu” jest fikcją literacką, jednak opisy autora, są jak najbardziej prawdziwe, mimo wszystko po przeczytaniu tej książki , nie chciałabym się znaleźć na tym placu po zmroku.
Książka bardzo ciekawa, dobrze się ją czyta, jest to tajemnicza opowieść pełna, niepokoju, tęsknoty, oraz życiowych mądrości.
Definicja miłości według jednego z bohaterów:
...”W takim razie mogę tylko powiedzieć, że miłość przychodzi nagle, spada jak grom z jasnego nieba. Jakby uderzył w ciebie piorun, tak jak ten, który uderzył właśnie w odległy szczyt. Albo jakbyś spadał z dużej wysokości i czuł, że się roztrzaskasz o skały i życie już nigdy nie będzie takie samo.
- Jasne, że nie geniuszu, przecież się zabijesz – powiedział Ahmed”.


