Kolejna książka znakomitej pisarki, która w jednym miejscu
połączyła książkę kucharską w której można również przeczytać o losach
bohaterek pojawiających się w jej poprzednich powieściach.
Bardzo ciekawy pomysł na takie połączenie. Pani Kasia cały
czas mile zaskakuje czytelnika . Dla osób znających poprzednie powieści autorki
bardzo pozytywnym akcentem jest to, że
mają możliwość przeczytania o bohaterach z którymi, z pewnością wielu czytelników
się utożsamiało. Aczkolwiek dla osób nieznających twórczości pani Michalak
sposób w jaki napisane są opowieści również jest dobrze odbierane (piszę to na
podstawie opinii znajomej, która nie miała styczności z twórczością autorki, a „Przepisem
na szczęście” była zachwycona i czuła niedosyt, dzięki czemu postanowiła
zapoznać się z innymi napisanymi przez autorkę książkami ).
"Cztery kobiety, cztery pory roku.
Miłość, przyjaźń, tęsknoty i marzenia.
Ciepłe i mądre historie
okraszone wspaniałymi przepisami "
W wiosennej części poznajemy (bądź wracamy) do losów
Lilianny z którą miałyśmy styczność w „Nadziei”. Następnie w letniej części możemy przeczytać
o Bogusi ze „Sklepiku z niespodzianką Bogusia” . Jesień należy do Danusi z „Wiśniowego
Dworku” . W części zimowej gościmy u Ewy z serii poziomkowej.
Wszystkie opowiadania
przeplatają się przepisami na pyszności, nawet jeśli nie jesteś mistrzem
kuchni, z przepisów umieszczonych w książce bez większych trudności wyczarujesz
wspaniałe danie lub deser J
Ja swój egzemplarz wygrałam w konkursie na blogu pani Michalak.
