Life is a journey, not a destination.
są też przypadki idiotów !!!
w swoim czasie znałam dużo psychiatrów i prywatnie, i służbowo... Tak wyszło.Wiem jedno: różnica między psychiatrą a pacjentem polega na tym, że psychiatra na noc idzie do domu ;) A i to nie zawsze ;)
Heheh,coś w tym jest!
są też przypadki idiotów !!!
OdpowiedzUsuńw swoim czasie znałam dużo psychiatrów i prywatnie, i służbowo... Tak wyszło.
OdpowiedzUsuńWiem jedno: różnica między psychiatrą a pacjentem polega na tym, że psychiatra na noc idzie do domu ;) A i to nie zawsze ;)
Heheh,coś w tym jest!
OdpowiedzUsuń