Prasa: polityka Trumpa staje się geopolityczną ruletką
18 maja 2026
„Przez dekady kontynent (europejski) polegał na amerykańskiej ochronie – teraz ta ochrona jest wykorzystywana jako karta przetargowa. Prawda jest taka: Europa militarnie zaspała i teraz płaci za to cenę. Niemcy milczą, bo nie mają odpowiedzi. Polska działa, bo rozumie geopolityczną rzeczywistość. Pewność planowania obowiązywała wczoraj” – pisze w poniedziałek, 18 maja, regionalny portal Merkur.de z Bawarii.
Portal nazywa „geopolityczną ruletką” niedawną decyzję Pentagonu o wstrzymaniu wysłania do Polski czterech tysięcy żołnierzy i wcześniejszą informację Donalda Trumpa o wycofaniu części wojsk USA z Niemiec.
Europa musi dojrzeć
Autor tekstu Uli Weissgerber uważa, że Polska wykorzystuje zaistniałą sytuację strategicznie: „Warszawa rozumie sytuację geopolityczną: jako bezpośredni sąsiad Ukrainy, z historią rosyjskiej agresji, kraj ten potrzebuje amerykańskich gwarancji bezpieczeństwa. Szybkie wyjaśnienia polskiego rządu pokazują, jak napięta jest sytuacja” – czytamy.
Publicysta widzi jednak też dobre strony posunięć amerykańskiego prezydenta: Jeśli Europa „w końcu dojrzeje i stworzy własne zdolności obronne, wyjdzie z tego wzmocniona. Do tego czasu pozostaje geopolityczną ruletką, w której inni rzucają piłeczką” – ocenia komentator bawarskiego portalu.
W Polsce rosną wątpliwości
O decyzjach w sprawie rozmieszczenia amerykańskich wojsk w Europie pisze również tygodnik „Die Zeit”. Cytuje on Christiana Möllinga, dyrektora think tanku European Defence in a New Age w Berlinie, według którego, jeśli oprócz żołnierzy z Niemiec, USA wycofają się także ze zobowiązań wobec Polski, „powstanie istotna luka w planowaniu obronnym NATO”. Zdaniem eksperta luki te muszą zostać wypełnione, zwłaszcza, że nie można wykluczyć dalszej redukcji amerykańskich wojsk w Europie.
Tygodnik cytuje również polskiego eksperta, Piotra Burasa z Europejskiej Rady Stosunków Zagranicznych, zdaniem którego w Polsce rosną wątpliwości czy Donald Trump rzeczywiście wysłałby amerykańskich żołnierzy w celu obrony Europy. Natomiast niemiecki polityk partii CDU Roderich Kiesewetter jest zaniepokojony decyzją Pentagonu o wstrzymaniu stacjonowania wojsk w Polsce. Obawia się on wzmocnienia pozycji Rosji i zwiększenia ryzyka rosyjskiego szantażu, szczególnie w połączeniu z decyzją o nierozmieszczaniu przez USA w Niemczech pocisków Tomahawk – czytamy.
Europa odpowiedzialna za bezpieczeństwo kontynentu
Według Kiesewettera cytowanego przez „Die Zeit” Amerykanie martwią się o sprawiedliwy podział zobowiązań. „Europejczycy powinni z własnej woli wziąć na siebie większą odpowiedzialność za bezpieczeństwo Europy jako całości, albo pod niemieckim przywództwem, albo poprzez skoordynowane działania Wielkiej Brytanii, Francji, Polski, Niemiec i Włoch” – powiedział polityk tygodnikowi. Dodał też, że USA „chcą silnego partnera europejskiego”, a kraje Europy powinny nie tylko kupować amerykańską broń, ale także inwestować we własne zdolności wojskowe.